Chłopi - streszczenie

Do Kłębów zeszli się ludzie na przędzenie wełny. Bawiono się i plotkowano. Roch opowiedział zebranym historię o królach. Bardzo zainteresowało to Jagnę, która początkowo nie dostrzegała zaczepek Antka, który dawał jej znaki. Na dworze było słychać ujadanie psów, jakaś postać przemknęła się przez podwórze. Zebrani bardzo się przestraszyli, że to ktoś zły. Aby uspokoić ludzi, Roch opowiedział historię o Matce Boskiej. Tłum był zasłuchany, Mateusz grał na flecie. Nawet nikt nie zauważył, kiedy Antek z Jagną po cichu wymknęli się i poszli do stodoły.

Antek z Jagną spędzili razem namiętne godziny w stodole. Było im razem tak dobrze, że zapomnieli na chwile o Bożym świecie. Teraz jednak musieli już wracać. Szli pełni smutku, że musza się rozstać. Gdy znaleźli się przy dróżce biegnącej wzdłuż wsi za stodołami po stronie Boryny, Jagna zaczęła płakać. Zaczęła już tęsknić za kochankiem, poczuła, " że jeszcze bardziej rwali się do siebie". Nagle z dala usłyszeli jakiś krzyczący głos. Dlatego przyspieszyli, zaczęli uciekać. Przed nimi ukazał się nagły ogień. Za nim dostrzegli Macieja z widłami, które trzymał w dłoniach. Udało się im uciec. Słyszeli z dala jeszcze krzyczącego Borynę. Zlecieli się ludzie, aby ugasić ogień.

poprzednia | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 następna