Chłopi - streszczenie

Wdowcowi podoba się pomysł, żeby jego żoną została Jagna. Podczas powrotu do domu Boryna upewnia się w zamyśle, że podjął dobrą i korzystną decyzję. Kolejnego dnia, jeszcze przed świtem, Kuba zaczyna pracę w zagrodzie należącej do Macieja. Boryna jako gospodarz wstał później i rozpoczął dzień od przykrego doświadczenia dla Witka - ukarał go srogim laniem za stratę jaką poniósł poprzedniego dnia. Zaraz po świcie, gospodarz wyjeżdża do Tymowa, do sądu. W instytucji musi jednak długo czekać na swoją kolej. Zostaje oskarżony przez Jewkę o niegodną zapłatę oraz o gwałt. Zeznania dziewczyny, jej niesłuszne oskarżenia wobec Boryny, a także jej wygląd i zachowanie wzbudzają śmiech wśród gapiów. Z tej racji Boryna zostaje uniewinniony. Maciej spotkał w sądzie Dominikową - jej sprawę rozpatrzono w pierwszej kolejności. Jednak wychodzą z sądu razem i wyruszają do domu. Rozpoczyna się staranie Macieja o rękę córki Dominikowej, poprzez badanie wzajemnych relacji, poglądów.

Po ciężkim tygodniu nadeszła niedziela. Kuba tuż przed sumą, dostarcza księdzu kuropatwy, które sam upolował. Ksiądz dziękuje mu dobrym słowem i wysoką (według parobka) zapłatą. Kuba jest niesamowicie zachwycony pochwałami jakie usłyszał od proboszcza. Czuje się pewniejszy, uwierzył w swoją godność. Pozwolił sobie nawet na zajęcie miejsca w kościelnej ławie tuż obok bogatszych gospodarzy. Uczucie szczęścia, które wypełniało jego wnętrze sprawiało, że nie słyszał słów pogardy kierowanych ku niemu, a księdza spostrzegał jako świętego. Po zakończonym nabożeństwie, Boryna wraz z rodziną wraca do domu. Podczas popołudniowego posiłku, między Antkiem a Boryną dochodzi do kłótni. Syn skarży się ojcu, że ciężko dla niego pracuje i nie usłyszy nigdy w zamian chociaż dobrego słowa. Kuba udaje się do karczmy, gdzie zostaje nagabywany przez Jankiela w sprawie dostarczenia mu upolowanej nielegalnie leśnej zwierzyny. Jankiel oprócz dobrej zapłaty obiecuje dać również strzelbę. Parobek skuszony wysokim zarobkiem, a i również lekko zamroczony alkoholem, zgadza się. Zabawa w karczmie trwa do późnego wieczoru.

poprzednia | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 następna