Dziady - streszczenie
Dziady część IV
Historia zaczyna się drugiego listopada w domu Księdza. Widać zastawiony stół, przy którym odbywała się niedawno wieczerza. W pokoju oprócz duchownego znajdują się dzieci, które towarzyszyły mu podczas kolacji w dniu Zaduszek. Na stole stoją dwie świece. W pokoju widać także lampkę oświetlającą obraz Marii oraz wiszący na ścianie zegar. Panuje spokojna atmosfera zadumy, Ksiądz rozpoczyna modlitwę za dusze zmarłych. Nagle jednakże rozlega się pukanie i w drzwiach pojawia się Pustelnik. Dzieci są przestraszone i wołają, że przybysz jest martwy. W istocie dziwny gość jest martwy, lecz jak sam mówi, dla świata. Ksiądz ma wrażenie, że już kiedyś widział tą osobę i zadaje nieznajomemu pytanie, czy się już kiedyś nie spotkali. Ten z kolei odpowiada, że był tutaj już trzy lata temu, przed swoją śmiercią. Zaczyna się monolog Pustelnika, który jest niezrozumiały i dziwaczny zarazem. Zachowuje się on jak gdyby był we śnie. Z jego wypowiedzi można zrozumieć, iż niebywałym szczęściem jest spokojne życie.
Mówi także o tym, że szczęściem jest nie tęsknić do utraconej, nieszczęśliwej miłości. Jego serce płonie dawnym żarem, mimo iż na zewnątrz pada i wieje. W jego sercu nie zgasł płomień miłości przez te wszystkie lata. Ksiądz niestety nic nie rozumie z jego opowieści i nie ma nawet zamiaru wgłębiać się w znaczenie jego słów. Oznajmia tylko, że każdy mówi o czymś innym. Wtedy dzieci zwracają uwagę na poszarpany strój pustelnika. Jest on złożony z różnych kawałków materiału. Dzieci śmieją się po cichu z trawy i liści wplątanych w jego włosy. Pustelnik zwraca im jednak uwagę, by nie wyśmiewały takich nieszczęśliwych ludzi jak on, ponieważ kiedyś on robił w ten sam sposób, a podzielił los osoby wyśmiewanej. Po chwili zegar wybija godzinę dziewiątą. Rozpoczyna się odliczanie Pustelnika, każda z następnych godzin będzie miała inne znaczenie i będzie poświęcona innemu uczuciu. Rozpoczęła się godzina miłości. Pustelnik bierze w ręce książki, które ukształtowały jego sposób postrzegania miłości.