Lalka - streszczenie
Panna Łęcka wybrała się na zakupy w Wielką środę pożyczonym od hrabiny Karolowej powozem. Pojechała do sklepu Wokulskiego, chciała koniecznie coś tam kupić, aby zapłacić Stanisławowi tymi samymi pieniędzmi, które on wydał na zakup sreber Łęckich. Bała się spotkania z właścicielem sklepu, ale coś kazało jej tam jechać. Izabelę przywitał Rzecki, Łęcka zażyczyła sobie żeby obsługiwał ją subiekt Mraczewski. Za kantorkiem nad rachunkami siedział Wokulski, nie mógł się jednak skupić, cały czas myślał o Izabeli i zerkał na nią.
Izabela podeszła do kantorka i nawiązała ze Stanisławem rozmowę, ten przyznał się, że kupił srebra, twierdził, że zamierza na nich zarobić. Łęcka nie dała wiary wytłumaczeniom Wokulskiego. Kiedy panna Łęcka wyszła ze sklepu, Stanisław rozmyślał jej pogardzie dla marnego kupca, wyniosłości oraz arogancji. Młody Mraczewski chwalił się wrażeniem jakie wywołał na Izabeli, miał nadzieję na szybkie spotkanie z nią. Wokulski słuchał słów młodego subiekta w milczeniu, szeptał do siebie: w rezultacie nic mnie to nie obchodzi.