Dżuma - streszczenie

Niestety zmienia się też procedura grzebania zwłok. Początkowo w ceremonii uczestniczy rodzina, choć sam obrzęd jest mocno skrócony. W miarę wzrostu liczby zmarłych, ciała chowane są we wspólnych grobach. Potem są po prostu palone. Szczególnie zaatakowane przez zarazę dzielnice zostają odizolowane. Cała sytuacja, która zaistniała w Oranie odsłania wiele stron ludzkich charakterów. Wiele pojawiających się cech normalnie nie ujawniłyby się. Obnażone zostają instynkty zła - dochodzi do okradania domów opuszczonych przez chorych, pojawiają się uzbrojone bandy. Mieszkańcy zaczynają również godzić się z rzeczywistością. Przyzwyczajają się do rozłąki z bliskimi i uczą się rozmawiać o nieobecnych.

Fakt, że ludzie nauczyli się żyć w tych warunkach, żyć teraźniejszością, sprawia, że gdy cofa się choroba niedowierzają. Są pełni nadziei, ale życie nie będzie już takie jak dawniej. Gdy otwierają się bramy miasta jest wielkie święto. To możliwość połączenia odseparowanych ludzi. Niestety dla tych, co stracili bliskich poczucie rozłąki staje się bardzo silne. Obraz miasta ogarniętego dżumą, zachowania ludzi - to obraz wojny. Taka bowiem jest alegoryczna wymowa powieści. Podczas wojny śmierć także staje się codziennością i rzeczywistością. Ludzie są samotni, odizolowani od innych - jak w mieście tak i w obozach i gettach. Podobna jest rozłąka, masowe groby, przyzwyczajenie ludzi do śmierci, co prowadzi do braku reakcji na zło. Taka była rzeczywistość "zadżumionego" miasta, taka była rzeczywistość podczas II wojny światowej.

poprzednia | 1 | 2 następna